Archiwum

Listopad 2019 w cieszyńskim PTEw

Dr Ernest Farnik (1871-1944)

W listopadowym programie Oddziału przewidziane były cztery spotkania klubowe.

Na pierwszym czwartku miesiąca, 7 listopada 2019 r. wystąpił Stefan Król. W swojej prelekcji przypomniał postać dr. Ernesta Farnika (1871-1944), syna rolnika w Cierlicku Górnym (dziś CzR) Alojzego i Rozalii Palarczyk. Tam też urodził się 26.06.1871 r. Po ukończeniu miejscowej szkoły ludowej kształcił się w jedynym wówczas niemieckim Seminarium Nauczycielskim w Cieszynie. Niedostatki wiedzy o Polsce uzupełniał w kręgu stowarzyszenia młodzieży gimnazjalnej „Jedność”. Po ukończeniu seminarium, w 1893 r. wybrał się na studia z zakresu germanistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Krakowie też należał do współzałożycieli Stowarzyszenia Akademików Polskich „Znicz”. Pierwszą praktykę nauczycielską odbył w gimnazjum św. Anny w Krakowie i w gimnazjum w Wadowicach. Zdobywszy w 1901 r. tytuł doktorski, wrócił na Ziemię Cieszyńską, w Cieszynie objął posadę nauczyciela w polskim Gimnazjum Macierzowym, w 1910 został pierwszym dyrektorem polskiego Seminarium Nauczycielskiego w Bobrku, pełniąc tę funkcję do 1918 r. Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego powierzyła mu stanowisko naczelnika Komisji Szkolnej i wizytatora; decyzją Wydziału Oświecenia Publicznego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach w 1922 r. został zastępcą wizytatora szkół średnich w województwie. Dzięki jego wysiłkowi organizacja polskiego szkolnictwa średniego potoczyła się sprawnie.

Obok pracy zawodowej dr Farnik udzielał się w kilku organizacjach: był członkiem Macierzy Szkolnej, Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego (członek zarządu) i stowarzyszenia Dziedzictwo bł. Jana Sarkandra (wiceprezes). Największą jego zasługą było założenie w 1907 r. i redagowanie pierwszego pisma poświęconego kulturze regionalnej Śląska Cieszyńskiego – „Zaranie Śląskie”, którego łamy udostępniał nie tylko dla przedstawicieli awangardy kulturalnej, ale także debiutującym pisarzom, zachęcał również piszących do uprawiania krytyki literackiej. Wiele miejsca użyczał na dokumentowanie folkloru cieszyńskiego. Jak zapisał Wincenty Ogrodziński: „Pod piórem Farnika materiał etnograficzny nabrał życia i otworzył oczy czytelnikom na wartość estetyczną pieśni ludowej. Przez uwzględnienie twórczości Adama Sikory wytknął Farnik niejako drogę cieszyńskiej poezji regionalnej”. Dr Farnik należał do kręgu pierwszych teoretyków regionalizmu. W 1929 r. redakcję „Zarania Śląskiego” przeniósł do Katowic i w tymże roku był założycielem Koła Literatów na Śląsku.

Dr Farnik jest także autorem wielu prac, m.in.: „Parszywe owce”, „O poezji ludowej na Śląsku Cieszyńskim”, „O doniosłości języka polskiego w szkole i w życiu codziennym ludowi śląskiemu pod rozwagę”, „O nauce dzieci polskich w języku obcym i o nauce w języku ojczystym”, „Szkice z niwy polskiej Śląska”, „O Chociszewskim na Śląsku (…)”. Jest także twórcą popularnej sztuki dla teatrów amatorskich „Iste roki”, która „pobudziła twórczość dramatyczną na Cieszyńskim” (Ogrodziński), ale zarazem w pięknie dopracowanym narzeczu pokazała odwieczny romans połączony z intrygą tak charakterystyczną dla stosunków narodowościowych panujących na Ziemi Cieszyńskiej.

W 1931 r. dr Farnik przeszedł na emeryturę, stopniowo też wycofywał się z aktywnego życia kulturalnego. Zmarł w Katowicach 5.11.1944 r.

* * *

Maria Rodziewiczówna (1864-1944)

W drugi czwartek miesiąca – 14 listopada Stanisława Ruczko poświęciła pamięci powieściopisarki Marii Rodziewiczównej (1864-1944). Na wstępie przypomniała, że Rodziewiczówna była epigonką pozytywizmu, jej twórczość była związana prawie w całości z Kresami Polskimi a ona sama, pochodząca ze szlacheckiej rodziny była przedstawicielką tej części społeczności kresowej, którą znamionował głęboki patriotyzm, przywiązanie do ziemi i służba dla niej. Życie nie oszczędziło jej bolesnych doświadczeń od samego dzieciństwa. A mimo to w II połowie XX w. w okresie PRL-u wykreślono jej nazwisko z pamięci, a jej twórczość wyeliminowano z obiegu czytelniczego.

Urodziła się 2.02.1864 r. w wiosce Pieniuha (Wołkowyjskie) w momencie bardzo dramatycznym dla rodziców Henryka Rodziewicza herbu Łuk i Amelii z Kurzenieckich, zaangażowanych w Powstaniu Styczniowym. Rodzina została pozbawiona mienia, ojca wywieziono na Syberię a matka tylko do czasu rozwiązania mogła pozostać na miejscu i po kilku miesiącach musiała wyjechać do męża. Maleńką Marią zaopiekowali się dziadkowie Kurzenieccy, a potem dalsza krewna matki Maria Skirmunttowa. W 1871 r. rodzice objęci amnestią mogli powrócić do kraju, ale nie do swojej własności. Osiedli w Warszawie, gdzie żyli w nader trudnych warunkach. Dopiero po śmierci bezdzietnego brata Teodora – rodzice otrzymali w spadku majątek w Hruszowie na Polesiu. Maria początkowo korzystała z pensji prywatnej, potem pensji u Sióstr Niepokalanek w Jazłowcu, gdzie ukończyła swoją edukację na poziomie szóstej klasy szkoły podstawowej. Choroba ojca i jego rychła śmierć (1891) wymusiła wyjazd do Hruszowa, gdzie stopniowo przejmowała zarządzanie majątkiem, obciążonym długami. Musiała się także zmierzyć z nieprzychylnym prawosławnym środowiskiem chłopów białoruskich. Dzięki oszczędnej gospodarce wyprowadziła majątek z długów, dołożyła też wiele starań nad podniesieniem ogólnej kultury wsi, zapewniła pomoc medyczną dla jej mieszkańców, z czasem zyskała szacunek „sprawiedliwej Pani i Matki”. Mogła sobie też pozwolić na pierwsze podróże zagranicę, do Włoch, Francji, Bawarii i krajów skandynawskich.

Grób Marii Rodziewiczównej na warszawskich Powązkach

Poruszona wypadkami 1905 r. założyła tajną kobiecą „Unię”. W czasie I wojny światowej, będąc w Warszawie, przyczyniła się do założenia szpitala wojskowego i uruchomienia taniej kuchni dla akademików. W czasie wojny polsko-bolszewickiej była sekretarką w Komitecie Głównym PCK oraz komendantką Kobiecego Komitetu Ochotniczej Odsieczy Lwowa na miasto Warszawę, odznaczona Odznaką Honorową „Orlęta” z dyplomem. Po wojnie wróciła do Hruszowa, gdzie dalej prowadziła intensywną działalność społeczną, zakładała kółka rolnicze, zorganizowała „Dom Polski” w Annopolu, rozbudowała gimnazjum w Kobryniu. Nie godziła się z poczynaniami Obozu Zjednoczenia Narodowego. W październiku 1939 r. została wysiedlona ze swojego majątku, który przejął komitet miejscowej ludności. Wraz ze swoją dożywotnią przyjaciółką i opiekunką Jadwigą Skirmunttówną, posługując się fałszywymi dokumentami, przedostała się do strefy zajętej przez Niemców, skierowana do obozu przejściowego w Łodzi. Dzięki wsparciu rodziny Mazarakich opuściła obóz w marcu 1940, udając się do Warszawy. Żyła w bardzo skromnych warunkach. Wspomagana także w czasie Powstania Warszawskiego przez życzliwych jej ludzi, po kapitulacji Powstania przedostała się do Milanówka a następnie do majątku Aleksandra Mazarakiego w Żelaznej (skierniewickie). Tam zapadła na zapalenie płuc, co przyczyniło się do jej rychłego zgonu. W 1948 r. jej doczesne szczątki przewieziono na Cmentarz Powązkowski.

Pozostawiła około pięćdziesięciu tytułów nowel i powieści, w których podnosiła znaczenie kultury polskiej na Kresach Wschodnich, podkreślała religijność i patriotyzm, umiłowanie przyrody ojczystej, dwór ziemiański traktowała jako „strażnicę tożsamości narodowej”. Wśród najwybitniejszych powieści wymieńmy: „Dewajtis” (1889), „Pożary i zgliszcza” (1888), „Między ustami a brzegiem pucharu” (zbiór nowel), „Szary proch” (1889), „Hrywda” (1892), „Anima victis” (1893), „Wrzos”, „Macierz” (1903), „Byli i będą” (1908), „Lato leśnych ludzi” (1920).

* * *

21 listopada odbyła się wieczornica z okazji 100-lecia powstania Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego i 35-lecia działalności Oddziału PTEw w Cieszynie. Głównymi punktami wieczornicy były dwa wystąpienia ilustrowane obrazem na ekranie:

  • dr. hab. Jana Szturca: „100-lecie działalności Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego”,
  • Władysława Sosny: „35 lat działalności PTEw w Cieszynie”.

Ks. Karol Kotula - współzałożyciel PTEw w Poznaniu (1919)

Dr Szturc w skondensowanej formie przedstawił powstałe 22.10.1919 r. w Poznaniu Polskie Towarzystwo Ewangelickie w kolejnych trzech etapach: w okresie pionierskim w latach 1919-1939, powojennym okresie ograniczonej działalności do 1983 r., wreszcie w ostatnim współczesnym etapie odrodzenia Towarzystwa i rozciągnięcia jego działalności na cały kraj i utworzenia oddziałów terenowych. W każdym z wymienionych etapów przytoczył najważniejsze wydarzenia, realizowane w zupełnie odmiennych stosunkach społeczno-politycznych w kraju. Godna uwagi jest determinacja działaczy PTEw w każdym z tych etapów, za każdym razem dokumentujących ewangelicką obecność w polskim społeczeństwie.

Wśród wydarzeń obecnego, 3.etapu prelegent szczególnie podkreślił dwa wydarzenia: zorganizowanie dwóch Światowych Zjazdów Ewangelików Polaków oraz założenie własnego pisma „Słowo i Myśl”, wychodzącego z przerwami w różnych postaciach od 1989 r. po dzień dzisiejszy. Po 1984 r. główna działalność PTEw rozwijana jest przede wszystkim w kilkunastu oddziałach terenowych, m.in. w Cieszynie, który należy do czołówki oddziałów pod względem liczebności i aktywności.

Prelekcja dr. hab. Jana Szturca

Prelekcja Władysława Sosny

W drugim wystąpieniu Władysław Sosna rozpoczął skrótowy opis od daty założenia Oddziału PTEw w Cieszynie – 19.11.1984 i charakterystyki tego pionierskiego okresu, kiedy po PTEw oczekiwano w pierwszej kolejności realizacji programu Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. Pierwszy prezes Władysław Kaleta w takich warunkach starał się zaznaczyć obecność ewangelików w społeczeństwie cieszyńskim jako tych, którzy swoją postawą dali wiele dowodów przywiązania do polskiej ojczyzny. W 1985 r. na I walnym zebraniu PTEw w Poznaniu został wybrany zastępcą prezesa ZG PTEw. Przez jakiś czas próbował łączyć te dwa obowiązki. Choroba wymusiła rezygnację z tego drugiego i zaniechanie działalności w Oddziale także z powodu innych trudności organizacyjnych. Pod koniec kadencji na walnym zebraniu w marcu 1989 r. brak wymaganego kworum spowodował opuszczenie zebrania przez przewodniczącego (wg ówczesnego statutu szefem oddziału był przewodniczący). Samorzutnie zawiązana trójka doprowadziła do zebrania członków, na którym wyrażona została wola reaktywowania Oddziału; na zwołanym walnym zebraniu 18.09.1989 doszło do wyboru nowego zarządu a jego przewodniczącym został Władysław Sosna. Zastrzegł wówczas, że będzie pełnił obowiązki przewodniczącego Oddziału do czasu znalezienia bardziej odpowiedniego kandydata. Póki co jednak, przez 30 lat takowy się nie ujawnił. Był to już czas zupełnej zmiany stosunków społeczno-politycznych a także okres wyjątkowej ilości ważnych rocznic domagających się uczczenia. Jedną z nich była m.in. czterechsetna rocznica urodzin ks. Jerzego Trzanowskiego (1592). Przypomnienie tych postaci zepchniętych przez ponad półwiecze w niepamięć zjednało sympatię dla inicjatyw PTEw tym bardziej, że przynajmniej te najważniejsze sylwetki zostały upamiętnione także tablicami pamiątkowymi (Trzanowski – pomnikiem).

Przemawia prezes Zarządu Głównego PTEw - Józef Król

Przełom nastąpił w 1994 r., gdy także samorzutnie zainicjowano założenie Klubu Seniorów pod egidą PTEw (28.04.1994). Życzeniem zebranych było spotykanie się co tydzień przez cały rok! Było to ogromne wyzwanie dla Oddziału PTEw i zmusiło do zwiększenia aktywności zarządu, ale przede wszystkim znalezienia treści tych spotkań, zgodnych z oczekiwaniami nie tylko członków klubu, ale także z wymogami statutu PTEw. Propozycje kontynuowania rozpoczętych przez Oddział prelekcji o Zasłużonych Postaciach, ale w znacznie rozszerzonym zakresie oraz organizowanie wycieczek przyjęły się i są z powodzeniem realizowane po dzień dzisiejszy.

Życzenia odbiera pierwszy prezes Oddziału w Cieszynie - Władysław Kaleta

Życzenia Emilii i Władysławowi Sosnom składają proboszcz i kurator parafii w Cieszynie

Nie omijając trudności, prezes podał wyniki 35-letniej pracy, a zwłaszcza 25-letniej działalności klubowej PTEw, ilustrując każdą z działek kilkoma wybranymi przykładami. Tak więc Oddział zanotował łącznie: 962 spotkań klubowych, w tym 60 wieczornic i sesji popularno-naukowych, 308 wycieczek zamykających się w pięcioboku od Międzyzdrojów po Mikołajki, Koszyce, Bratysławę i Pragę, wystawił jeden pomnik i 10 tablic pamiątkowych oraz przyczynił się do powstania 4 dalszych tablic, wydał 32 pozycje wydawnicze, w tym 28 tytułów książkowych. Nie zabrakło Oddziału w doraźnie organizowanych akcjach charytatywnych i innych inicjatywach, jak obecność w prasie parafialnej „Wieści Wyższobramskie” (tu m.in. w cyklu „Ludzie i wydarzenia”, w „Kalendarzu Cieszyńskim”) i w innych wydawnictwach, a dzięki pomocy dr. J. Szturca także na stronie PTEw w internecie.

Z zaproszonych gości przybyli zza Olzy ks. sen. Janusz Kożusznik, proboszcz Parafii ks. Marcin Brzóska, były proboszcz ks. Janusz Sikora z małżonką – diakon Joanną, seniorka pastorowa Irena Melcerowa, pierwszy prezes Władysław Kaleta oraz opiekun Oddziału ks. Jan Sztwiertnia. Przybyli także prezes ZG PTEw Józef Król oraz prezes Oddziału PTEw w Jaworzu Leopold Kłoda i byóły prezes Jan Kliber – przedstawiciele Oddziału, z którym oddział cieszyński utrzymuje od lat najżywsze kontakty i współpracę. Obecnym na wieczornicy gościom i niewielkiej już liczbie najstarszych członków PTEw prezes ZG Józef Król wręczył okolicznościowe wydawnictwo na stulecie PTEw; dodatkowo z podziękowaniem w 95-lecie Chóru Parafialnego wręczono od PTEw kwiaty Pani diakon J. Sikorowej, seniorce Irenie Melcerowej i Władysławowi Kalecie. Okolicznościowe pismo wraz z kwiatami wręczył także Emilii i Władysławowi Sosnom ks. proboszcz Marcin Brzóska i kurator Zboru Małgorzata Wacławik-Syrokosz. Wieczornicę zakończył ks. proboszcz modlitwą, po czym zebrani zaśpiewali kolejną pieśń „Pozostań z łaską Swoją”.

* * *

Kościół ewangelicko-augsburski w Nawsiu

Ostatnie listopadowe spotkanie czwartkowe – 28 listopada wypełnił ks. Marek Londzin. Tematem jego prelekcji było wspomnienie ks. Jana Winklera (1794-1874). Był synem sukiennika Józefa i Elżbiety z Obalów. Urodził się 18.11.1794 r. we Wsetinie na Morawach. Szkołę elementarną ukończył w rodzinnym miasteczku, dalsze stopnie edukacji zdobywał w łacińskiej szkole w Trenczynie (1808-1810), następnie Kieżmarku i w Sobolczi nad Cisą, gdzie nauczył się węgierskiego. Przez pięć lat pracował jako nauczyciel kolejno w Koszycach, Preszowie, i w Bielsku. W latach 1818-1820 studiował teologię ewangelicką w Lipsku. Ordynacji doczekał w Bielsku (19.08.1820). Po sześciu latach pracy kaznodziejskiej w rodzinnym Wsetinie został skierowany do rozległego zboru w Nawsiu (1826), gdzie przyswoił sobie dość dobrze język polski, którym w regionalnej odmianie posługiwali się miejscowi zborownicy. Tu w 1831 r. po 10 latach współżycia pożegnał swoją pierwszą żonę Annę Pilecką z Hodslawic. Ożenił się ponownie w 1837 r. z Petronelą Żiwocką z rodzinnego Wszetina.

Tablica na kościele w Nawsiu

W powierzonym zborze pracował z wielkim oddaniem, wystarał się o wyposażenie kościoła w nowy ołtarz i ambonę (1835), dobudował do kościoła wieżę (1849), zainstalował w niej kolejno trzy dzwony (1849, 1858 i 1870). Założył też nowy cmentarz (1841), czynny po dzień dzisiejszy. Odwiedzając Hodslawice zapoznał się z wybitnym czeskim myślicielem, historykiem i politykiem Franciszkiem Palackým (1798-1876), z czasem stał się zwolennikiem i propagatorem głoszonych przez niego poglądów austroslawistycznych. Następstwem tego był wielki szacunek i poparcie dla wszelkich organizacji, które przyznawały się do słowiańskich korzeni. Z tej przychylności korzystał również uczeń cieszyńskiego Gimnazjum Ewangelickiego Paweł Stalmach, powołując do życia „Złączenie Polskie”, którego członkowie z własnej woli „doskonalili się w języku polskim”, zdobywając drogą samokształcenia wiedzę z historii Polski, literatury polskiej i języka polskiego. Wielu trosk przysparzało mu rozpowszechnione, zwłaszcza wśród najuboższych, pijaństwo. W tym celu przetłumaczył i wydał w Cieszynie książeczkę Zachodke’go „Zaraza gorzałki. Smętna przygoda dla przestrogi Szlązaka i pobratymczych Słowian spod Tater i od nich szerzących się błoni”.

Grób ks. Jana Winklera w Nawsiu

Żywo interesował się wydarzeniami Wiosny Ludów. Gdy ogłoszono pierwsze wybory do Sejmu Krajowego, napisał broszurę „Poznaczenie życzeń siedlaków zgromadzonych w Cieszynie dla wolenia wysłańca do Opawy 7 maja 1848”. Zasilał też swoimi artykułami „Tygodnik Cieszyński” a potem „Gwiazdkę Cieszyńską”, propagując w niej nowe metody uprawy roli, sadownictwa i hodowli zwierząt, służył radami z ziołolecznictwa. Utalentowany muzycznie, na tym odcinku położył wielkie zasługi. W cieszyńskim Gimnazjum Ewangelickim przez wiele lat nauczał muzyki i śpiewu. Jego dziełem było opracowanie choralnika dla śpiewu kościelnego. Cały szereg pieśni z kancjonału ks. Jerzego Trzanowskiego rozpisał na cztery głosy na użytek chórów. Niestety pod koniec życia utracił słuch. Zmarł 4.01.1874 r. Pochowany został na założonym przez siebie cmentarzu. Jego następcą w zborze nawiejskim został ks. Franciszek Michejda, pierwszy proboszcz zboru pochodzenia miejscowego.


Tekst: Władysław Sosna, zdjęcia Beata Macura (z wieczornicy jubileuszu PTEw) i Władysław Sosna

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>