Archiwum

Marzec 2020 w cieszyńskim PTEw

Jadwiga Smykowska (1945-2017)

Nasz plan na marzec przewidywał 4 spotkania klubowe na następujące tematy: Jadwiga Smykowska (ur. 1.03.1945), Jerzy Szaniawski (zm. 16.03.1970), gen. Emil August Fieldorf – Nil (ur. 20.03.1895) i ks. Michał Miłosław Hodża (zm. 26.03.1870)

Krzysztof Morcinek - prelegent

Na pierwszym marcowym (5 marca) spotkaniu gościliśmy historyka sztuki Krzysztofa Morcinka. Jego opowieść o znakomitej artystce Jadwidze Smykowskiej miała ten dodatkowy walor, że miał on okazję poznać ją osobiście, gościć w jej domu w Puńcowie a także być aranżerem wystawy jej dorobku artystycznego w Muzeum Ziemi Cieszyńskiej w Cieszynie. Mniej mówił o jej trudnym życiu, znaczonym walką z przewlekłą chorobą, za to zaprezentował bogaty wybór jej twórczości, najlepszych dowodów jej nieprzeciętnego talentu i pracowitości.

Czytaj dalej »

Luty 2020 w cieszyńskim PTEw

Alojzy Feliński (1771-1820)

Pierwszy czwartek – 6 lutego, wypełniła swoim wystąpieniem Stanisława Ruczko. Przedmiotem jej zainteresowania była prawie zupełnie zapomniana postać Alojzego Felińskiego (1771-1820) w dwusetną rocznicę jego śmierci.

Alojzy Feliński urodził się w 1771 r., w Łucku. Pochodził ze szlacheckiej rodziny sędziego ziemskiego Tomasza Felińskiego herbu Farensbach i Rozalii z Ostrowskich. Wyrastał już czasie po I rozbiorze Polski, ale też w okresie podejmowanego z wielkim wysiłkiem dzieła naprawy Rzeczypospolitej, brutalnie zahamowanego kolejnymi rozbiorami. Dzieciństwo spędził z dala od wielkich wydarzeń w majątku ojca w Wojutyniu, potem w kolegium Pijarów w Dąbrowicy i w szkole powiatowej we Włodzimierzu Wołyńskim. Miał to szczęście, że miał dostęp do współczesnej polskiej literatury oświeceniowej, której lekturą uzupełniał skromne wiadomości szkolne. W 1788 r. znalazł zatrudnienie jako pomocnik w kancelarii adwokackiej Antoniego Dmochowskiego w Lublinie, ale dzięki kontaktom z Tadeuszem Czackim, już po roku wyjechał z nim do Warszawy w sam wir wielkich wydarzeń – uczestnictwo w Wielkim Sejmie. Wówczas też powstały pierwsze jego utwory literackie, ale gdy miał możność znaleźć się w kręgu twórców polskiej literatury oświeceniowej, spalił swoje „dziecinne ramoty”. W 1779 r. wyjechał z Czackim do Krakowa, potem przebywał na dworze w Dzikowie u Tarnowskich. W czasie Powstania Kościuszkowskiego był jednym z jego adiutantów. Po upadku powstania ponownie zjawił się w Dzikowie, w 1795 r. osiedlił się w Wojutynie, gdzie zarządzał swoim majątkiem i dzierżawą w Klepaczu.

Czytaj dalej »

Styczeń 2020 w cieszyńskim PTEw

Adam Jerzy Czartoryski (1770-1861)

Nasze spotkania klubowe w nowym roku rozpoczęliśmy już 2 stycznia 2020 r. Zainaugurował je Stefan Król wykładem o nietuzinkowej, a zarazem tragicznej w historii Polski postaci z przełomu XVIII i XIX wieku, jakim był Adam Jerzy Czartoryski (1770-1861). Starannie wykształcony, przewidziany do zaszczytnej służby dla narodu, najstarszy przedstawiciel możnego rodu i spadkobierca olbrzymiego majątku, umierał jako książę bez ziemi, bez prawa powrotu do Ojczyzny rozdartej przez trzech zaborców i wymazanej z mapy Europy.

Był jednym z pięciorga potomstwa syn księcia, generała ziem podolskich Adama Kazimierza i księżnej Izabeli z Flemingów. Urodził się w Warszawie 14.01.1770 r., ale dorastał w rezydencjach rodu, zwłaszcza w Puławach, kształcony przez co przedniejszych luminarzy ludzi nauki i kultury stanisławowskiej Polski. Także matka dołożyła wiele starań, aby wychować syna w poczuciu głębokiego umiłowania Ziemi Ojczystej i odpowiedzialności za jej los. Nie szczędzono także synowi środków na podróże po krajach Europy, celem poznania ich ustrojów, gospodarki i kultury. Tymczasem następujące po sobie wypadki w Rzeczypospolitej zmierzały do jej unicestwienia. Po Powstaniu Kościuszkowskim caryca Katarzyna II zagroziła ojcu Adamowi Kazimierzowi groźbą konfiskaty 3/4 dóbr Czartoryskich za zaangażowanie się po stronie Tadeusza Kościuszki. Jedynym zadość uczynieniem było oddanie obu synów (Adama Kazimierza i Konstantego Adama) do służby wojskowej Rosji w charakterze kamerjunkrów. Ojciec, nie chcąc dopuścić do deklasacji rodu przyjął upokarzające warunki. Tymczasem kolejny następca tronu car Aleksander I docenił wykształcenie Adama Jerzego, widział go jako jednego z reformatorów caratu, a zwłaszcza oświaty, i powierzył mu stanowisko kuratora wileńskiego. Na tym odcinku Adam Jerzy przyczynił się do rozwoju polskiego szkolnictwa a zwłaszcza Uniwersytetu Wileńskiego, obsadzając go gronem wybitnych uczonych.

Czytaj dalej »

Grudzień 2019 w cieszyńskim PTEw

Ks. Stanisław Żwak (1919-1996)


W grudniu pozostały do naszej dyspozycji trzy czwartki.

Na pierwszym z nich 5 grudnia wystąpił ks. Marek Londzin. Tematem jego wystąpienia była postać ks. Stanisława Żwaka (1919-1996). Miłą niespodzianką było przybycie z Opola syna śp. księdza Żwaka – Piotra Żwaka, który dopełnił prelekcję wieloma szczegółami z lat jego młodości, a zwłaszcza ofiarnej służby ojca w warunkach, gdy tak wiele kościołów na Śląsku było odebranych ewangelikom jako mienie poniemieckie bądź zamykane lub przekształcane na budynki o urągającym przeznaczeniu, gdy liczba wiernych z powodu wyjazdów zagranicę zastraszająco malała, gdy ewangelik w oczach nowych osadników traktowany był jako wyznawca jakiejś kociej wiary, gdy głoszenie Słowa Bożego nie było mile widziane, gdyż uznawano je za opium narodów.

Czytaj dalej »

Listopad 2019 w cieszyńskim PTEw

Dr Ernest Farnik (1871-1944)

W listopadowym programie Oddziału przewidziane były cztery spotkania klubowe.

Na pierwszym czwartku miesiąca, 7 listopada 2019 r. wystąpił Stefan Król. W swojej prelekcji przypomniał postać dr. Ernesta Farnika (1871-1944), syna rolnika w Cierlicku Górnym (dziś CzR) Alojzego i Rozalii Palarczyk. Tam też urodził się 26.06.1871 r. Po ukończeniu miejscowej szkoły ludowej kształcił się w jedynym wówczas niemieckim Seminarium Nauczycielskim w Cieszynie. Niedostatki wiedzy o Polsce uzupełniał w kręgu stowarzyszenia młodzieży gimnazjalnej „Jedność”. Po ukończeniu seminarium, w 1893 r. wybrał się na studia z zakresu germanistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Krakowie też należał do współzałożycieli Stowarzyszenia Akademików Polskich „Znicz”. Pierwszą praktykę nauczycielską odbył w gimnazjum św. Anny w Krakowie i w gimnazjum w Wadowicach. Zdobywszy w 1901 r. tytuł doktorski, wrócił na Ziemię Cieszyńską, w Cieszynie objął posadę nauczyciela w polskim Gimnazjum Macierzowym, w 1910 został pierwszym dyrektorem polskiego Seminarium Nauczycielskiego w Bobrku, pełniąc tę funkcję do 1918 r. Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego powierzyła mu stanowisko naczelnika Komisji Szkolnej i wizytatora; decyzją Wydziału Oświecenia Publicznego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach w 1922 r. został zastępcą wizytatora szkół średnich w województwie. Dzięki jego wysiłkowi organizacja polskiego szkolnictwa średniego potoczyła się sprawnie.

Czytaj dalej »

Październik 2019 w cieszyńskim PTEw

Ks. dr Leopold Marcin Otto (1819-1882)


Plan na październik przewidywał trzy spotkania klubowe i dwie wycieczki.

W pierwszy czwartek października 3 października wystąpił Władysław Sosna z prelekcją o ks. dr. Leopoldzie Marcinie Otto (1819-1882). Wiele by należało napisać o życiu i działalności tego wybitnego erudyty, oddanego dla Kościoła Ewangelickiego duchownego, złotoustego kaznodziei, wytrawnego publicysty. Prelegent naszkicował tylko poszczególne etapy jego życia od lat szkolnych w Warszawie i studenckich (Dorpat, Berlin, Lipsk), oraz działalności duszpasterskiej w Kaliszu, Piotrkowie Trybunalskim, w Warszawie, w Cieszynie i znów w Warszawie, natomiast dłużej zatrzymał się na trwającym ledwo 9 lat wycinku Jego służby w Cieszynie (1866-1875). Trudno autorowi prelekcji przesądzać o tym, który z odcinków Jego działalności był w Jego własnej ocenie, a też w ogólnej opinii najważniejszy, ale z całą pewnością ślad, jaki pozostawił w Cieszynie, jego miejsce w historii zboru cieszyńskiego jest ze wszech miar godne przypomnienia, wyjątkowo doniosłe.

Czytaj dalej »

Wrzesień 2019 w cieszyńskim PTEw

Wrześniowy program przewidywał trzy spotkania klubowe i jedną trzydniową wycieczkę.

Mikoła Rej (1505-1569)

Pierwszy wrześniowy czwartek – 5 września, wypełniła nasza ofiarna polonistka Stanisława Ruczko. Tematem jej wystąpienia był Mikołaj Rej (1505-1569), jedna z czołowych postaci literatury polskiej, obdarzona zaszczytnym tytułem jej ojca. Są badacze, którzy kwestionują ten tytuł. Istotnie Rej nie był w dziejach naszej literatury pierwszym piszącym w języku polskim, ale był pierwszym, który z pełną świadomością pisał wyłącznie po polsku i wywarł największy wpływ na dalszy jej kształt. Nie ma też w historii literatury, w której nazwisko Mikołaja Reja byłoby pominięte, oceniane mniej lub bardziej krytycznie, natomiast z żalem trzeba stwierdzić, że nie zawsze pamięta się, jakiego Rej był wyznania i jaki charakter ma jego twórczość. Nie jedyny to zresztą przypadek. Mikołaj Rej pozostał wiernym dokumentalistą współczesnego mu języka mówionego, panujących w Polsce obyczajów i ich wytrwałym krytykiem, wreszcie tym, który zauważył (!), „iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”, o czym także dziś trzeba przypomnieć! Podkreśla się z dumą imponujący rozwój polskiej literatury okresu renesansu, ale tuszuje się jedną z istotnych przyczyn tego zjawiska, jaką była Reformacja; eksponuje się katolicką literaturę polemiczną bez choćby skrótowego przedstawienia literatury protestanckiej, będącej przedmiotem krytyki tej pierwszej. Innowiercza literatura w XVII i XVIII w. została zepchnięta na zupełny margines, niebyt. Z cienia makaronizmów wydobyły ją dopiero oświecenie i następne epoki. Jeszcze dziś poddawane teksty Mikołaja Reja są weryfikacji, te zaniechane, jemu błędnie przypisywane, czy dotąd anonimowe.

Czytaj dalej »

Sierpień 2019 w cieszyńskim PTEw

Maszyna parowa Jamesa Watta z 1788 r.

W sierpniu mieliśmy w naszym planie trzy spotkania czwartkowe i jedną wycieczkę.

Na pierwszym sierpniowym spotkaniu 1 sierpnia sylwetkę Jamesa Watta (1736-1819) przedstawił Władysław Sosna. Na wstępie prelegent podzielił się pewną dygresją. Gdy przypominamy jakąś postać „humanistyczną”, to z reguły ani z przedstawieniem jej sylwetki jak i omówieniem dorobku nie ma większych kłopotów, co więcej jakieś dzieło nieodłącznie wiąże się z nazwiskiem twórcy, jest jego znakiem rozpoznawczym. Znajomość nazwiska twórcy i jego głównego dzieła podnosi dla danej osoby szacunek i uznanie, klasyfikuje do godności ludzi kultury.

Nieco inaczej rzecz ma się w odniesieniu do twórców z dziedziny nauk przyrodniczych i tzw. ścisłych, zwłaszcza technicznych. Co prawda istnieją różne prawa, reguły, zasady, teorie, przestrzenie kogoś tam, ale nie zawsze wiemy z powodu daleko idącej specjalizacji, czego dane prawo lub jakaś teoria nie tyle dotyczy, ale na czym polega jej wartość (oprócz stwierdzenia, że jej określenie jest kolejnym krokiem w rozwoju nauki, poznaniem świata itp.); bez bliższej znajomości przedmiotu trudno odgadnąć, czemu konkretnie służy, co wyjaśnia.

Czytaj dalej »

Lipiec 2019 w cieszyńskim PTEw

Władysław Milerski (1919-2016)

Nasze lipcowe czwartki 4 lipca 2019 r. zainaugurowała Anna Rusnok przypomnieniem przedniej postaci zaolziańskiej – Władysława Milerskiego (1919-2016). Gdyby żył, odchodzilibyśmy jego setne urodziny; zabrakło mu do setki zaledwie trzech lat.

Anna Rusnok - prelegentka

Władysław Milerski urodził się w Lesznej Dolnej (ob. Republika Czeska) 3.07.1919 r. Z Gimnazjum Realnego w Orłowej przeszedł do polskiej paralelki Seminarium Nauczycielskiego w (wówczas) Polskiej Ostrawie a egzaminy końcowe zdał w 1939 r. w Państwowym Liceum Pedagogicznym w Cieszynie. Udzielał się też w tym czasie w Harcerstwie, dosłużył się stopnia podharcmistrza. Po wojnie był nauczycielem w Jabłonkowie, w Mostach-Szańcach, Trzyńcu, wreszcie w Szkole Wydziałowej w Czeskim Cieszynie, już jako dyrektor, po drodze zdobywając kolejne stopnie kwalifikacji pedagogicznych.

Nie zaniedbał działalności społecznej w Stowarzyszeniu Młodzieży Polskiej a zwłaszcza w Polskim Związku Kulturalno-Oświatowym, stając się jednym z najaktywniejszych członków w jego Sekcjach Folklorystycznej i Literackiej, niezależnie od pełnienia innych funkcji w zarządzie Powiatowym i Zarządzie Głównym. Czytaj dalej »

Czerwiec 2019 w cieszyńskim PTEw

Adam Bunsch (1896-1969)


Program czerwcowy przewidywał trzy spotkania klubowe i jedną wycieczkę.

Na pierwszym czerwcowym czwartku 6 czerwca 2019 r. Stanisława Ruczko zaprezentowała postać Adama Bunscha (1896-1969), malarza, dramaturga i pedagoga, który ponad 20 lat swojego pracowitego życia spędził w Bielsku i wiele zrobił dla jego kulturalnego ożywienia, zwłaszcza w okresie międzywojennym. Dziś jest postacią prawie zapomnianą, upamiętnioną jedynie skromną tablicą na jednej z kamienic przy ul. Adama Mickiewicza w Bielsku-Białej.

Adam Bunsch, Kula karabinowa (1930)

Adam Bunsch urodził się w Krakowie 20.12.1896 r., tam też ukończył Gimnazjum św. Anny (1914). Z początkiem I wojny światowej rodzice Alojzy i Maria z Sadłowskich wyjechali do Wiednia. Ledwo Adam rozpoczął studia filozoficzne na Uniwersytecie Wiedeńskim i malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych, został zaciągnięty do wojska austriackiego. Szczęśliwie przetrwał wojnę niezaszeregowany do jednostek frontowych. W 1918 r. podjął przerwane studia, tym razem na Uniwersytecie Jagiellońskim i Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie pod kierunkiem mistrza Józefa Mehoffera. Zasilił także szeregi Wojska Polskiego, uczestniczył w walkach o Lwów, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Zdemobilizowany, w 1921 r. uzyskał dyplom ASP a także absolutorium z filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim, zdał także egzamin nauczycielski.

Czytaj dalej »

Maj 2019 w cieszyńskim PTEw

Leonardo da Vinci (1452-1519) - autoportret (ok. 1505)

2 maja 2019 r. Dokładnie 500 lat temu zmarł jeden z największych geniuszy świata, Leonardo da Vinci. Nie sposób było tę wspaniałą postać pominąć w naszym rocznym kalendarium ludzi i wydarzeń. Prelegent Władysław Sosna stanął przed bardzo trudnym zadaniem nie tyle zaprezentowania sylwetki Leonarda, co jego spuścizny, jaką po sobie pozostawił, a o której mogliby z powodzeniem rozprawiać profesjonaliści z różnych dziedzin wiedzy. Stwierdzenie, iż Leonardo da Vinci był człowiekiem renesansu jest nazbyt wielkim skrótem myślowym nawet przy podkreśleniu jego wszechstronnych zainteresowań, gdyż jego odkrycia i wizje wynalazków technicznych wykroczyły daleko poza jego epokę i doczekały realizacji dopiero 200-300 lat później! Wiedza płynąca z obserwacji, prowadzenia doświadczeń w połączeniu z intuicją, to bardzo dużo, ale dopóty nie potrafimy tego czegoś zmierzyć, bo nie mamy odpowiednich narzędzi i ująć w formie matematycznej, realizacja najśmielszych pomysłów jest ograniczona, jeśli w ogóle możliwa. W tamtym czasie znajomość matematyki, podstaw mechaniki w szerokim jej ujęciu, materiałoznawstwo i metody wytwarzania różnych tworzyw czekały na kolejnych wynalazców w coraz węższym zakresie specjalizacji. Leonardo da Vinci był prekursorem postępu technicznego, ale wydaje się, że jego znaczenia polega na tym, że dochodząc do kresu możliwości dalszych poszukiwań unaocznił braki wiedzy w różnych dziedzinach i wytyczył nowe kierunki rozwoju nauki i techniki.

Czytaj dalej »

Kwiecień 2019 w cieszyńskim PTEw

Ks. dr Józef Pindór (1864-1919)

W pierwszy kwietniowy czwartek, 4 kwietnia, wystąpił ks. Marek Londzin, który przypomniał postać ks. dr. Józefa Pindóra (1864-1919). Rodzice – wójt i rolnik w Lesznej Jan i Helena z domu Kozieł, mieli czterech synów: Jana, Józefa, Pawła i wcześnie zmarłego chłopaczka o nieznanym imieniu. Paweł pozostał na ojcowiźnie, dwaj najstarsi Jan i Józef zostali duchownymi, obaj z tytułem doktora. Pierwszemu z nich danym było pracować w zborze cieszyńskim w trudnym okresie wzmagania się napięć narodowościowych. Ks. Jan był duchownym całkowicie oddanym Kościołowi, ale i tym, który odmówił współudziału w dyskryminacji miejscowych współwyznawców po stronie ks. dr. Teodora Haasego, za co przyszło mu ponieść karę wydalenia ze zboru i podjęcia służby na dalekich kresach odrodzonej Rzeczypospolitej. Ks. Józef od początku skierowany do pracy wśród obcych, bardzo przysłużył się w utrwaleniu dzieła Reformacji wśród Chorwatów, ale gdy po latach przyszło mu stanąć wśród swoich, nie umiał się znaleźć, gdyż wszelkie więzi z ziemią, z której wyszedł zostały przygaszone. O ile ks. Jan w Cieszynie pozostawił swój wyraźny ślad, a dzięki „Pamiętnikowi” (Cieszyn 2009) mogliśmy poznać wiele szczegółów jego życiorysu, o tyle ks. Józef w cieszyńskim środowisku jest zupełnie zapomniany, podobnie jak jego mogiła na cmentarzu ewangelickim w Cieszynie pomimo, iż w miejscu jego działalności jego zasługi są nietuzinkowe.

Czytaj dalej »