Archiwum

Kubiszowie: ojciec i syn

Aleksandra Błahut-Kowalczyk - prelegentka

Kubiszowie: ojciec i syn. Czy dziś „po ich owocach poznacie ich” (Mt 7,16)? – to temat listopadowego spotkania PTEw w Żorach, który w ujmujący sposób przedstawiła Aleksandra Błahut-Kowalczyk – teolog, diakon Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Znamienne sformułowanie tematu nawiązuje do treści Słowa Bożego, do historii i ocalenia od zapomnienia bogactwa wspomnień, świadectw i doświadczeń jako nieprzemijających wartości zapisanych w spadku przyszłym pokoleniom. Kreśląc sylwetki ojca i syna, prelegentka w chronologicznym porządku naświetliła ich główne wątki biograficzne. Począwszy od pokazania fotografii domu rodzinnego, wpisanego w krajobraz i przyrodę zaolziańskiej krainy, jako młodsza pokoleniowo członkini tejże rodziny z nutką nostalgii, ale i radości, zobrazowała tętniące tam formy życia i tradycje wyrosłe z luterańskich podstaw wiary.

Ojciec Jan Kubisz – nauczyciel i poeta, działacz społeczny i pamiętnikarz urodził się na Zaolziu w 1848 roku. Po ukończeniu seminarium nauczycielskiego (preparandy) w Cieszynie został nauczycielem w ewangelickiej szkole w Gnojniku, a później jej kierownikiem, pełniąc tę funkcję do przejścia na emeryturę w 1910 roku. Twórczość Jana Kubisza ujęta została w trzy zbiory poetyckie: „Niezapominajka”, „Śpiewy starego Jakóba” oraz „Z niwy śląskiej”. Najbardziej znanymi utworami są „Ojcowski dom” i „Do Olzy” – wiersze, które zyskując melodię stały się popularnymi pieśniami ludu śląskiego. Wiersz „Do Olzy”, znany jako pieśń „Płyniesz Olzo”, stała się z czasem hymnem Śląska Cieszyńskiego. Ówczesna sytuacja społeczeństwa cieszyńskiego pod władzą monarchii habsburskiej znacznie ograniczała swobodę wyrażania myśli i poglądów. Dlatego dla bezpieczeństwa Jan Kubisz korzystał z biblijnych treści i obrazów stanowiących w twórczości poety symboliczną głębię ukrytej treści. Wyraźną symboliką tchną „Pieśni starego Jakóba”, w tym „Do Olzy” – rzeki, która w marzeniach poety miała być takim śląskim, świętym Jordanem.

Ostatnim dziełem Jana Kubisza jest „Pamiętnik starego nauczyciela”, który w znacznej mierze jest swoistą autobiografią poety, ale jest także cennym źródłem wiedzy historycznej oraz przeżyć ludu cieszyńskiego po rozgraniczeniu kraju w 1920 roku. Po dokonaniu tego aktu zarówno Olza i Gnojnik znalazły się na terenie Czechosłowacji. Jan Kubisz nigdy nie przekroczył Olzy ani granicy, bo nie mógł odejść od stron rodzinnych, od historii i kultury regionu, któremu poświęcił znaczną część swojego życia. Zmarł w marcu 1929 roku w Gnojniku. W tym roku mija 90 rocznica śmierci Jana Kubisza, a jego życie i dorobek warte są dziś wspomnienia i zapamiętania; zacnego, pełnego głębokiej wiary człowieka.

W dalszej części spotkania zainteresowanie i uwagę słuchaczy skupiło opowiadanie o synu nauczyciela i poety – doktorze Władysławie Janie Kubiszu urodzonym w Gnojniku w 1885 roku. Wyraźne wspomnienia z życia doktora Kubisza z „pierwszej ręki” przekazała obecna wśród nas prelegentka, wnuczka tej wybitnej dla społeczności postaci. W chwili wybuchu I wojny, już jako młody lekarz został wcielony do armii austriackiej i wyruszył na front rosyjski. Od 1914 roku jako jeniec w niewoli rosyjskiej spełniał posługę lekarza wojskowego w wielu rejonach Rosji ogarniętych działaniami wojny. W 1917 roku po powrocie z niewoli pracował w klinice chirurgicznej w Krakowie, a następnie jako lekarz-chirurg w Szpitalu Wojskowym w Cieszynie.

Koleje drogi życiowej dr. W. Jana Kubisza, to czas niepokoju, incydentów zbrojnych i trauma po przecięciu Śląska Cieszyńskiego i oddzielenia Zaolzia od Polski. Doktor Kubisz jako wybitny chirurg, już w roku 1930 został dyrektorem Szpitala Śląskiego w Cieszynie, a spełniając prośbę prezydenta Mościckiego został jego osobistym lekarzem. Funkcję dyrektora pełnił do wybuchu II wielkiej wojny, która już w początkowej fazie spustoszyła szpital, rozproszyła personel medyczny wyciskając bolesne piętno na życiu każdego lekarza, pacjentów i całej społeczności. W czasie wojny doktor Kubisz ukrywał się w Warszawie, gdzie w czasie Powstania Warszawskiego nie szczędził sił w akcjach ratowania rannych i chorych. Po wyzwoleniu dr Jan Kubisz wrócił do cieszyńskiego szpitala integrując powracającą z tułaczki kadrę medyczna, lekarzy i siostry diakonatu w Dzięgielowie. Doktor Kubisz, wybitny chirurg, dyrektor, człowiek o wielkim sercu, do końca życia oddawał swoje siły, serce, talent i pracę na usługi wszystkim potrzebującym pomocy. Zmarł w marcu 1948 roku. Najwymowniejszą ocenę tego lekarza – człowieka o nieskazitelnej postawie moralnej, pełnej duchowości i wiary, wystawiły mu rzesze mieszkańców Śląska Cieszyńskiego, jakie przybyły na jego pogrzeb 7 marca 1948 roku.

Spotkanie żorskiego oddziału PTEw zakończyło się serdecznym podziękowaniem dla gościa – Aleksandry Błahut-Kowalczyk, która ukazała cenny dorobek życia Kubiszów: ojca i syna. Spotkanie było także inspiracją do głębszego poznawania historii i ewangelickiej społeczności Śląska Cieszyńskiego.

Tekst: Elżbieta Sitek, zdjęcia: Andrzej Żabka

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>