Archiwum

Majowe spotkania ustrońskiego Oddziału PTEw: smażenie jajecznicy i wycieczka do Mosznej

17 maja Oddział PTEw w Ustroniu zorganizował tegoroczne tradycyjne smażenie jajecznicy. Tym razem nie było ono połączone z wycieczką – na smażenie udaliśmy się do naszego filiału w Ustroniu Polanie. Zamiast przewidzianej informacji o Matce Ewie z Miechowic wyświetlony został film „Matka Ewa z Miechowic”, wyreżyserowany i zrealizowany w 2013 roku przez Artura Michalskiego.

Smażenie jajecznicy po świętach Zesłania Ducha Świętego, zwanych Zielonymi Światkami, to stary cieszyński zwyczaj. Prof. Daniel Kadłubiec tak o nim pisze: „Charakterystyczną potrawą przyrządzaną z okazji Zielonych Świąt była wajeczyna lub wajecznica czyli jajecznica. Smażono ją gdzieś w wolnej przyrodzie, najczęściej pod lasem lub nad rzeką, czy nad potokiem. Na smażenie jajecznicy wyruszali zazwyczaj wszyscy domowi; nie rzadko spotykało się kilka sąsiadujących ze sobą rodzin. Jajecznicę przyrządzaną na wędzonej słoninie z dodatkiem szczypiorku podawały gospodynie obecnym na dużych kromkach razowego chleba”.

Niestety pogoda – zimno i opady deszczu – spowodowały, że impreza odbyła w sali parafialnej. Jajecznica przyrządzono „po cieszyńsku”, była wspaniała i wszystkim bardzo smakowała. Było to zasługą państwa Podżorskich z Jawornika – rodziców pastorowej.

Przed pałacem w Mosznej

Drugą majową imprezą była wycieczka do zamku w Mosznej. Wybudowany on został ponad 100 lat temu przez rodzinę Tiele-Winckler, z której wywodziła się Ewa Tiele-Winckler znana jako Matka Ewa z Miechowic. Zamek to budowla o bajkowej architekturze – posiada 99 wież i 365 komnat. W czasie pobytu w nim zwiedziliśmy z przewodnikiem tylko niewielki fragment wnętrz. Zaskoczeniem dla nas był brak informacji o Matce Ewie z Miechowic. Z rozmowy na ten temat z przewodnikiem dowiedziałem się, że taka osoba wywodząca się z rodu budowniczych zamku nie jest mu znana. Już bez przewodnika zwiedzaliśmy piękny i ciekawy park zamkowy.

Rynek w Głogowie

Zanim dojechaliśmy do zamku Moszna zwiedziliśmy Górę Świętej Anny. Nazwa „Góra Świętej Anny” dotyczy wzniesienia o wysokości 400 m n.p.m., samej miejscowości oraz Parku Krajobrazowego. Zwiedziliśmy tam bazylikę i sanktuarium (franciszkański zespół klasztorny) oraz amfiteatr i pomnik Czynu Powstańczego. Duży amfiteatr znajduje się w miejscu krateru wygasłego przed milionem lat wulkanu. Amfiteatr ten może pomieścić do 7 tysięcy osób.

Wycieczkę kończymy w Głogówku. Jest to jedno z najstarszych miast Śląska Opolskiego. Wzmiankowane w 1076 r., prawa miejskie otrzymał w roku 1275. Początkowo było we władaniu Piastów Opolskich, a potem Oppersdorffów. W centrum zachowało się wiele zabytkowych kamienic (z XVII-XIX w.). W rynku znajduje się piękny renesansowy ratusz z początku XVII wieku. W mieście przebywał Beethoven, który koncertował w jednym z kościołów oraz skomponował tu jedną ze swoich symfonii.

Tekst i zdjęcia: Michał Pilch

Odpowiedz

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>