14 kwietnia
Kwietniowe zebranie poświęcono tematowi „Ewangelicy cieszyńscy w wywiadzie Armii Krajowej w Wiedniu”. Z tą tematyką przybyła do Jaworza Władysława Magiera z Cieszyna, która jest przewodnikiem beskidzkim i znaną autorką książek o nieprzeciętnych kobietach z Cieszyna i okolic po obu stronach Olzy. Od kilku lat jest też członkiem oddziału PTEw w Cieszynie. Prelegentka przybliżyła zebranym kobiety Śląska Cieszyńskiego, Cieszyna i Zaolzia, które w czasie II wojny światowej poświęcały się dla ojczyzny pracując w konspiracji. Będąc łączniczkami przenosiły meldunki i werbowały informatorów. Czyniły to narażając się na represje, obozy czy karę śmierci. Grupa ta miała swoją siedzibę w Wiedniu i nosiła nazwę „Stragan”. Zostały przybliżone takie postacie jak: Ewa Mrozek, Nina Górniak, Zofia Kirkor Kiedroniowa, Ewa Pilch, Maria Magnusek i wiele innych.
Wykład został ubogacony zdjęciami i krótkim filmem. Ponieważ tematyka spotkania była obszerna, toteż dla pogłębienia tematu prelegentka przybliżyła swoje publikacje książkowe, takie jak „I zamilkły fortepiany”, „Saga rodu Górniaków z Sibicy”, „Absolutnie niezwykła”, „Wspomnienie Zofii” i „Cieszyński szlak kobiet”. Tematyka prelekcji była jak najbardziej pożądana, gdyż dotychczas poznawaliśmy znanych Cieszyniaków – mężczyzn, podczas gdy kobiety pozostawały w ich cieniu. Temat u nas był całkowicie nieznany, wprawdzie w 1992 roku w wydawnictwie „Olza” wyszła książka o tej samej tematyce pt. „Lido i Stragan – ślązacy w wywiadzie AK” autorstwa Oswalda Guziora i Mieczysława Starczewskiego, ale czasy to odległe i granica stanowiła barierę. Wcześniej w latach osiemdziesiątych także wyszło parę pozycji, ale jak piszą autorzy powyższej książki: „działalność wywiadowcza Ślązaków była potraktowana fragmentarycznie”. Zebrani w sali parafialnej zostali ubogaceni nieznanymi faktami z wojennej historii Śląska Cieszyńskiego.
4 maja
Tego dnia odbyło się zebranie z wiodącym tematem „Związek Polskiej Młodzieży Ewangelickiej i postać ks. Jozefa Nierostka w 125. rocznicę jego urodzin”, który wygłosił ks. Jan Badura, emerytowany proboszcz w Pszczynie. Ks. Nierostek urodził się w 1901 r. w Suchej Średniej. Ukończył cieszyńskie polskie gimnazjum. Jeszcze jako uczeń brał udział w polsko-czeskich walkach o Śląsk Cieszyński. W 1925 r. został absolwentem Wydziału Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. Początkowo był wikariuszem w Trzyńcu, później drugim cieszyńskim pastorem.
W swojej duszpasterskiej działalności szczególną uwagę poświęcał młodzieży. Pracując w Cieszynie skupiał się na organizowaniu kół młodzieży ewangelickiej, których na terenie cieszyńskim i Górnego Śląska utworzył około 40. Prelegent szerzej omówił Statut Związku Polskiej Młodzieży Ewangelickiej z 1935 r. Związek odegrał kluczową rolę w promowaniu wartości chrześcijańskich i odpowiedzialności społecznej młodzieży. Był redaktorem i wydawcą m.in. „Głosu Młodzieży Ewangelickiej”. Pełnił też funkcję prezesa Związku Polskiej Młodzieży Ewangelickiej oraz Związku Towarzystw Polskiej Młodzieży Ewangelickiej R. P. Stowarzyszenia te organizowały zjazdy, które często miały patriotyczny charakter.
Po wybuchu II wojny światowej pastor był dwukrotnie aresztowany przez Niemców. W 1939 r. spędził miesiąc w więzieniu w Cieszynie. Ponownie uwięziony w1942 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Majdanku, gdzie zmarł na tyfus 26 lutego 1943 r. Dodać należy, że w Jaworzu pierwsze koło młodzieży powstało w 1924 r. i liczyło ok. 120 członków. Następne w Wieszczętach (1930) i Jasienicy (1931).
8 czerwca
Temat zebrania brzmiał „Ks. Hugon Pudell i jego świadectwo służby” w związku z jego 50. rocznicą śmierci. Ksiądz Hugon Pudell urodził się 24.06.1905 r. w Bełchatowie, gdzie z przerwami ukończył szkołę podstawową i średnią. W 1928 r. rozpoczął studia na Wydziale Teologii Ewangelickiej w Warszawie. Po ukończeniu studiów i zdaniu egzaminu kościelnego we wrześniu 1934 r. został ordynowany w kościele św. Jana w Łodzi i skierowany na stanowisko wikariusza Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Cieszynie. Następnie w kwietniu 1935 r. został wikariuszem parafii w Starym Bielsku. Tam założył koło Związku Polskiej Młodzieży Ewangelickiej, którego był prezesem i opiekunem do 1939 r. W listopadzie 1936 r. złożył drugi egzamin kościelny. W czerwcu 1939 r. zawarł związek małżeński z Erną-Bertą z d. Bartke 28.6.1937 r. w kościele ewangelickim w Starym Bielsku. Gdy w grudniu 1939 r. aresztowano dotychczasowego proboszcza parafii w Jaworzu, ks. Artura Gerwina, jej administratorem został ks. Gajdzica, a wikariuszem ks. Hugon Pudell. W listopadzie 1940 r. ks. Hugon Pudell został proboszczem parafii w Jaworzu. W związku z okupacją niemiecką w parafii wprowadzono dwujęzyczne nabożeństwa, zaś od 1.01.1942 r. tylko w języku niemieckim. W stosunku do parafian używał języka polskiego, czym zaskarbił sobie ich serca, Był dobrym kaznodzieją, sumiennym administratorem i starannym gospodarzem.
Po wojnie został aresztowany i przewieziony do obozu w Mysłowicach. Został zwolniony z obozu karnego w Mysłowicach 4.09.1945 r. bez podania przyczyn jego przetrzymania. Po rehabilitacji sądowej i kościelnej został przyjęty do służby w Kościele. W sierpniu 1946 r. został pomocnikiem ks. Karola Klusa w parafii kluczborskiej, a potem administratorem parafii w Pokoju i Lubieni. Od 2.12.1951 r. został proboszczem parafii w Pokoju i Lubieni, gdzie przepracował prawie 30 lat. Angażował się w działalność społeczną w tych miejscowościach. Zmarł 8.06.1976 r. w szpitalu w Opolu i został pochowany na cmentarzu w Pokoju. Należy dodać, że w okresie działania PTEw w Jaworzu na tym spotkaniu po raz pierwszy wspominano księdza Pudella. Szczególnie trzeba podkreślić jego działalność w języku polskim w parafii Stare Bielsko, a potem w okresie wojny nabożeństwa w języku polskim po domach w Jaworzu. 18.5.2013 r. Oddział PTEw w Jaworzu z inicjatywy ówczesnego prezesa zarządu zorganizował także po raz pierwszy wycieczkę m.in. do Pokoju i Lubieni, gdzie zwiedziliśmy kościoły tej parafii, a na grobie ks. Hugona Pudella złożyliśmy wiązankę kwiatów z napisem na szarfie: “Od Parafii w Jaworzu”.
Tekst: Danuta Wiśniewska i Jan Kliber, zdjęcia: Jan Kliber






Odpowiedz