Archiwum



PTEw na Facebooku
PTEw na Facebooku

PTEw na Twitterze
PTEw na Twitterze



stat4u



network monitoring software

Maj 2018 roku w jaworzańskim Oddziale PTEw

Maj 2018 roku w jaworzańskim Oddziale PTEw był niezwykle obfity w bardzo interesujące wydarzenia. Oprócz comiesięcznego spotkania odbyła się również pierwsza w tym roku, dwudniowa wycieczka do Łodzi i Pabianic.

Leopold Kłoda - prelegent

Na spotkaniu 7 maja 2018 r. prelekcję „Wojna 30 letnia 1618-1648. Jej skutki dla protestantyzmu w Europie i dla Śląska Cieszyńskiego” przedstawił prezes Oddziału, Leopold Kłoda.

Mija 400 lat od wybuchu i 370 lat od zakończenia wojny 30-letniej, nazywanej ostatnią wojną religijną Europy. Mimo poważnych skutków gospodarczych i politycznych miała ona znaczący wpływ na możliwość rozwijania się w Europie wyznań protestanckich, luterańskiego i helweckiego. Trochę dziwi więc fakt braku audycji i artykułów na ten temat w środkach masowego przekazu jak i w naszej ewangelickiej prasie.

Pod koniec XVI wieku luteranizm, husytyzm i kalwinizm wyznawane mogły być tylko tam, gdzie zgodę wyrażali na to panujący zgodnie z przyjętym pokojem w Augsburgu w 1555 r. Zawarty pokój nie dawał jednak stałych gwarancji, stąd protestanccy książęta niemieccy i rady miejskie utworzyły w 1608 roku Unię Protestancką, do której już w czasie wojny przystąpiły Czechy, Dania, Szwecja, Anglia i katolicka Francja, by skutecznie przeciwstawić się polityce Cesarstwa Austriackiego Habsburgów wspieranego przez Habsburgów hiszpańskich i Bawarię – tworzących od 1609 r. Ligę Katolicką.

Punktem zapalnym do wybuchu wojny były wydarzenia praskie z maja 1618 r., kiedy to obradującym protestanckim stanom szlacheckim na zamku na Hradczanach przedstawiciele króla czeskiego, którym każdorazowo był cesarz austriacki, nie wyrazili zgody na potwierdzenie przywilejów religijnych obowiązujących wcześniej. Przedstawiciele króla zostali wyrzuceni przez okno, co we Wiedniu uznano za wielki afront, który należy pomścić zbrojnie. W 1620 r. doszło do bitwy pod Białą Górą niedaleko Pragi, w której wojska protestanckie czeskiej szlachty wspierane przez wojska niemieckiego księcia Palatynatu doznały sromotnej klęski od katolickich wojsk habsburskich. Przywódcy czeskiej szlachty zostali ukarani śmiercią, ich majątki skonfiskowano. Pozostała część szlachty nie chcąc tracić majątków i opuszczać kraju przeszła na katolicyzm. Kraj natomiast opuścić musiała protestancka inteligencja i mieszczaństwo wędrując przez Polskę, Litwę do Holandii. Po bitwie w Czechach wojska katolickie wkroczyły do Niemiec walcząc zwycięsko Palatynacie, a następnie posuwały się na północ kraju.

W 1625 r. do wojny z katolickimi wojskami Habsburgów przystępuje protestancka Dania w obawie o utratę swoich wpływów w portach na Morzu Północnym. Danię wspierały wojska holenderskie i finansowo Anglia. Udział Danii w wojnie trwał 4 lata i zakończył się jej klęską. W podpisanym pokoju Dania za nie wtrącanie się do polityki Habsburgów i Rzeszy odzyskała swoje wpływy w portach hanzeatyckich.

Zaniepokojona rosnącymi wpływami i zdobytymi przez Habsburgów terenami, Francja namawiała do udziału w wojnie Szwecję, kraj protestancki rządzony przez młodego i energicznego króla Gustawa II Adolfa (1594-1632). Król szwedzki zwany „Lwem Północy” nie tylko zmodernizował administrację kraju, wymiar sprawiedliwości, skarbowość i szkolnictwo, ale przede wszystkim dokonał modernizacji wojska i armii. Wojska szwedzkie były najnowocześniejszą armią w Europie w I połowie XVII w. Królowi szwedzkiemu przystępującemu do wojny w Europie w 1629 r. przyświecały dwa cele: wsparcie protestanckich książąt niemieckich i pomoc protestantom w Europie oraz opanowanie południowych terenów Morza Bałtyckiego. Gustaw II Adolf odniósł w walkach z katolickimi Habsburgami wiele spektakularnych zwycięstw. Zginął w zwycięskiej bitwie pod Lützen koło Lipska w 1632 r. Propaganda niemiecka przedstawia inwazje szwedzką w Niemczech jako wojnę sprawiedliwą, a Gustawa Adolfa jako wybawcę niemieckich protestantów.

Po śmierci króla szwedzkiego szala zwycięstw w latach 1633-1635 przechylała się na korzyść wojsk katolickich dowodzonych przez cesarza habsburskiego Fryderyka II. W imię oswobodzenia ziemi niemieckiej od obcych najeźdźców, do cesarza przyłączyli się również protestanccy książęta Saksonii i Brandenburgii, a cesarz na zdobytych terenach osiągnął niczym nieograniczoną władzę. W 1636 r. do wojny militarnie włączyła się Francja otoczona od południa, północy i wschodu przez Habsburgów. Wspólnie z wojskami szwedzkimi i holenderskim zadawała wrogowi kolejne klęski. Rozbili pni flotę hiszpańską, pozbawili Habsburgów wpływów w Prowincjach Niderlandzkich, Francuzi zdobyli Alzacje i Lotaryngię, a wojska szwedzkie ponownie zdobyły Śląsk i Czechy podchodząc aż pod Wiedeń. W tej sytuacji książę bawarski Maksymilian i cesarz Rzeszy Ferdynand III rozpoczęli rokowania pokojowe, które zakończyły się podpisaniem traktatu pokojowego w 1648 r. na Westfalii w Münster i Osnabrück.

Wojna trwała 30 lat, bardzo różniła się jednak militarnie i taktycznie od wojen w XX w. W skład żołnierzy pieszych wchodziły kompanie i regimenty muszkieterów, pikinierów i dragonów, zaś jazda składała się z kirasjerów i rajtarów uzbrojonych w pistolety i rapiery. Osobną formację stanowiły bataliony artyleryjskie. Większość bitew trwających jeden lub dwa dni toczono na otwartych przestrzeniach, zdobywano również zamki i miasta otoczone murami obronnymi. Żołnierze często nie otrzymywali należnego im żołdu, stąd rabunki, gwałty i podpalenia były na porządku dziennym. Kontrybucje wypłacane przez zdobyte miasta i zamki przeznaczane były na żołd dla żołnierzy i nie trafiały do kasy państwowej. W wojnie po stronie protestanckiej wzięło udział około 500 tys. Żołnierzy, najliczniejsi byli Szwedzi – 150 tys. Po stronie katolickiej 450 tys. najliczniejsze było wojsko hiszpańskich – 300 tys.

W ciągu całej wojny stoczono 74 bitwy i 48 razy oblegano zamki i miasta. W jej wyniku ludność Europy zmalała średnio o 50%. Były rejony gdzie ludność zmalała o 70-80% – Czechy, Dolny Śląsk, środkowe Niemcy, głównie z powodu głodu, epidemii i zniszczeń. Najważniejsze skutki wojny to: utrata niepodległości przez Czechy i także upadek kultury, oświaty i gospodarki w tym kraju, duże ograniczenie wpływów dynastii Habsburgów w Europie, wzrost potęgi Francji i Szwecji, wzrost znaczenia armii zawodowych.

Ustalenia traktatu pokojowego w Münster i Osnabrück: Czechy z samodzielnego państwa stają się prowincją Cesarstwa Austriackiego, księstwa Rzeszy Niemieckiej mogą samodzielnie prowadzić politykę zagraniczną i wewnętrzną, uzyskują swobody religijne dla całej ludności (równorzędne stają się wyznania katolickie, luterańskie i helweckie), koniec wpływów Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, niepodległość dla krajów niderlandzkich, potwierdzenie niepodległości dla Związku Szwajcarskiego, zdobycze terytorialne Francji i Szwecji – gwarantów wykonania postanowień pokojowych.

W czasie i po wojnie Dolny Śląsk i Śląsk Cieszyński wchodziły w skład Cesarstwa Austriackiego. Śląsk Cieszyński do śmierci ostatniej Piastowiczówny Elżbiety Lukrecji (1653) był księstwem lennym, a po jej śmierci stał się księstwem dziedzicznym Habsburgów zarządzanym przez Komorę Cieszyńską. Zgodnie z postanowieniami traktatu pokojowego, w krajach Habsburgów obowiązywała zasada „kogo władza – tego religia”, stąd w II połowie XVII w. władcy zaczęli wprowadzać przymusową, restrykcyjną rekatolizację, która najbardziej dotknęła Śląsk i Czechy.

Jeszcze w trakcie rokowań pokojowych władca Szwecji wymusił na cesarzu austriackim zgodę na wybudowanie na Dolnym Śląsku trzech ewangelickich świątyń tzw. kościołów pokoju. Powstały one na bardzo obostrzonych zasadach w Jaworze (1652), Głogowie (1654) i Świdnicy (1656). Dwa z nich po gruntownych renowacjach są obecnie wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO i służą ewangelikom do dziś, trzeci w Głogowie spłonął i nie został odbudowany. W Księstwie Cieszyńskim rekatolizacja zaczęła się od konwersji na rzymski katolicyzm w 1609 r. syna Adama Wacława. Pozbawił on protestantów kościołów w Cieszynie, Skoczowie, Strumieniu i innych miastach książęcych. Jego córka księżna Elżbieta Lukrecja, też katoliczka, mimo iż wydała rozporządzenia ograniczające swobody protestantów, to jednak ich nie przestrzegała. Wiara mogła być swobodnie wyznawana w podgórskich wioskach należących do szlachty ewangelickiej. W czasie wojny 30-letniej na Śląsku Cieszyńskim nie toczyły się bezpośrednie bitwy, jednak teren był kilkakrotnie okupowany tak przez wojska protestanckie, jak i katolickie. Poza grabieżą i rozbojem różnica polegała tylko na tym, iż wojska protestanckie obsadzały kościoły pastorami ewangelickimi, a kiedy wkraczało wojsko katolickie obsadzało je księżmi katolickimi.

Po śmierci Elżbiety Lukrecji Cieszyńskie przechodzi pod bezpośrednie panowanie Habsburgów. Następuje zdecydowana kontrreformacja. Od 20 marca do połowy kwietnia 1654 r. zamknięto wszystkie pozostałe kościoły i kaplice ewangelickie, a ludność ewangelicką pozbawiono praw politycznych i gospodarczych oraz poddawano szykanom za posiadanie „heretyckich” ksiąg. Jedyną formą kultywowania tradycji ewangelickich było potajemne czytanie Biblii, kazań Dambrowskiego, śpiewanie pieśni religijnych ze śpiewnika Trzanowskiego „Cithara Sanctorum” oraz wspólne spotkania na nabożeństwach w leśnych, niedostępnych ostępach Beskidu Śląskiego. Ze światełkiem nadziei w 1709 r. zaczęto budować w Cieszynie jeden z 6 kościołów łaski na Śląsku. Noc kontrreformacji trwała dla ewangelików na Śląsku Cieszyńskim przez 128 lat, aż do wydania w 1782 r. Patentu Tolerancyjnego przez cesarza austriackiego Józefa II. Całkowite zrównanie praw religijnych na Śląsku Cieszyńskim nastąpiło dopiero w 1861 r. po wydaniu Patentu Protestanckiego przez cesarza Franciszka Józefa.

* * *

Ławeczka Juliana Tuwima w Łodzi

25 maja 2018 r. odbyła się pierwsza w tym roku wycieczka. Wczesnym rankiem w dobrych humorach wyruszyliśmy autokarem do Łodzi i Pabianic. Po ponad czterech godzinach dotarliśmy do celu.

Łódź jest trzecim miastem w Polsce pod względem liczby ludności po Warszawie i Krakowie i liczy obecnie około 690 tys. mieszkańców. Jest to ośrodek akademicki, kulturalny i przemysłowy. Dawniej ziemia obiecana dla fabrykantów, a dzisiaj dla turystów. Ponadto przed drugą wojną światową w związku ze wzrastającą liczbą luteran, była tam bardzo silna parafia ewangelicko-augsburska.

Zwiedzanie rozpoczynamy z przewodnikiem (również ewangelikiem) od spaceru po ulicy Piotrowskiej. Jest to reprezentacyjna ulica Łodzi licząca około 4 km długości, nazywana głównym deptakiem Łodzi. Znajdują się przy niej restauracje, muzea, pałace oraz aleja gwiazd i rzeźby plenerowe, wśród których spotkaliśmy „Ławeczkę Tuwima” i „Fortepian Rubinsteina”. Następnie udajemy się na Nowy Cmentarz Żydowski założony w 1892 r. Jest to największa w Polsce pod względem powierzchni nekropolia żydowska: 42 ha i ponad 230 tys. Pochowanych, w tym około 45 tys. stanowią mogiły zmarłych i zamordowanych w okresie funkcjonowania łódzkiego getta. W momencie założenia był to największy cmentarz żydowski w Europie (obecnie największym jest cmentarz berliński).

Później objazdem po Łodzi zwiedzamy teren byłego Litzmannstadt Getto oraz Księży Młyn czyli były kompleks fabryczny Karola Wilhelma Scheiblera. Kolejnym punktem wycieczki było zwiedzanie Muzeum Miasta Łodzi, które mieści się w pałacu Izraela Kalmanowicza Poznańskiego. Jest to piękny i ozdobny budynek z XIX w., a zarazem jeden z najbardziej reprezentacyjnych budynków, w którym mieszkała bajecznie bogata rodzina fabrykantów. Po obiedzie spożytym w Rajskim Jadle na terenie Manufaktury (Centrum Handlowe na terenie dawnego kompleksu fabrycznego Izraela Poznańskiego) udajemy się do hotelu Reymont w celu zakwaterowania.

W kościele św. Mateusza w Łodzi

W kościele św. Mateusza w Łodzi

Wieczorem spotykamy się z proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Łodzi, ks. Michałem Makulą oraz członkami łódzkiego oddziału PTEw. W kościele św. Mateusza ksiądz opowiada nam historię parafii, której dzieje wiążą się nierozerwalnie ze wzniesionym w latach 1909-1928 kościołem św. Mateusza. Wnętrze kościoła cechuje wysoki kunszt artystyczny, wszystkie elementy pozostają w zgodzie z architektoniczną tradycją luterańską. Jednym z najciekawszych elementów wystroju kościoła jest żyrandol, który liczy 241 żarówek i jest największy w kraju. W kościele również odbywają się comiesięczne koncerty organowe „Niedziela z muzyką u św. Mateusza”. Następnie udajemy się do sali parafialnej, gdzie przy kawie i cieście długo rozmawiamy i wymieniamy doświadczenia na temat naszej pracy oraz o kłopotach i sukcesach dotyczących naszej działalności.

Przed kaplicą Karola Scheiblera

Grób ks. bp. Mieczysława Cieślara

W sobotę rano, po śniadaniu i z nowym zapasem sił, udajemy się na Stary Cmentarz Ewangelicki, który powstał w 1855 r. Dzieli się on stosownie do wyznań na części ewangelicką, prawosławną i rzymskokatolicką. Ze względu na swój wyjątkowy charakter i walory artystyczne licznych nagrobków, zaliczany jest do najcenniejszych nekropolii w skali kraju. Stał się miejscem spoczynku przedstawicieli znakomitych łódzkich rodów fabrykanckich i mieszczan zasłużonych dla rozwoju i kultury Łodzi. Symbolem cmentarza jest znajdująca się na części ewangelickiej kaplica grobowa i mauzoleum Karola Scheiblera, najbogatszego łódzkiego fabrykanta. Na cmentarzu tym spoczywa również ks. biskup Mieczysław Cieślar, który zginął tragicznie w wypadku w 2010 r.

W kościele w Pabianicach

Następnym celem naszej wycieczki było spotkanie w kościele św. Piotra i Pawła w Pabianicach. Czekał na nas już proboszcz parafii, ks. bp Jan Cieślar wraz z członkiem rady parafialnej. Ksiądz przedstawił nam historię parafii i kościoła, który poświęcony został 25 listopada 1832 r. Kościół ma kształt rotundy wpisanej w plan krzyża, zwieńczonej stożkowym dachem z tzw. latarnią na szczycie. Zewnętrzną elewację ozdobiono figurami apostołów św. Piotra i Pawła, które wykonał warszawski rzeźbiarz Aleksander Pruszyński. W czasie II wojny światowej kościół nie odniósł zniszczeń, lecz sytuacja, w której znaleźli się ewangelicy po wojnie była tragiczna. Kościół upaństwowiono, większość parafian wyjechała bądź została zmuszona do opuszczenia miasta. Mimo wszystko parafia przetrwała. Zdewastowany budynek zwrócono w 1948 r. Wierni przystąpili do mozolnej odbudowy i gruntownego remontu. Obecnie kościół znów prezentuje się w pełnym blasku. Parafia liczy 102 wiernych i oprócz swojej podstawowej działalności religijnej jest organizatorem wielu konferencji, odczytów, a przede wszystkim koncertów, gdyż kościół dysponuje bardzo dobrą akustyką.

Spotkanie w Pabianicach było ostatnim punktem naszej wycieczki. Pełni niezapomnianych wrażeń wracaliśmy do Jaworza. Byliśmy mile zaskoczeni ogromną liczbą zabytków i ciekawych miejsc do zwiedzania znajdujących się w tym rejonie. Ponadto tak miłe i serdeczne przyjęcie, jakiego doznaliśmy wśród naszych współwyznawców w Łodzi i Pabianicach, na długo pozostanie w naszej pamięci.


Tekst: Leopold Kłoda (relacja ze spotkania), Danuta Kubala (relacja z wycieczki), zdjęcia: Ryszard Stanclik

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>